Współuzależnienie nie jest osobną jednostką chorobową i nie figuruje w międzynarodowych klasyfikacjach chorób – mimo to wyróżnia się istnienie takiego wzorca. Mówi się o nim wtedy, gdy życie bliskiej osoby – jej picie, używanie substancji, nastroje i konsekwencje jej zachowań – staje się osią życia całej rodziny. Osoba współuzależniona przystosowuje się do choroby drugiego człowieka tak długo, aż traci kontakt z własnymi potrzebami.
Zaczyna się niepozornie, od pomocy. Pomagamy raz, drugi, trzeci – aż pomaganie staje się codziennością, a równowaga między troską o innych a troską o siebie znika. Tworzy się relacja, w której myślenie i zachowanie koncentrują się wyłącznie na drugiej osobie, często kosztem utraty poczucia własnego „ja”.
Obszary życia szczególnie zagrożone:
- życie uczuciowe: chroniczny lęk i napięcie, złość, wstyd, poczucie winy i krzywdy;
- granice: trudność z powiedzeniem „nie” i z obroną własnego czasu, zdrowia, pieniędzy;
- kontakt i zrozumienie: milczenie, niedomówienia i komunikaty nie wprost zamiast szczerej rozmowy;
- kontakt ze światem zewnętrznym: izolacja, ukrywanie sytuacji domowej przed bliskimi i znajomymi;
- własne sprawy: odkładanie leczenia, odpoczynku, pracy i planów „na później”.
Charakterystyczne cechy współuzależnienia:
- zaprzeczanie – problemowi, własnym uczuciom, potrzebom i pragnieniom;
- wstyd i niska samoocena, poczucie bycia „niewystarczająco dobrym”;
- perfekcjonizm i nierealistyczne wymagania wobec siebie;
- stawianie potrzeb innych zawsze przed własnymi;
- poczucie odpowiedzialności za uczucia i czyny drugiej osoby;
- trudność w stawianiu granic z obawy przed odrzuceniem lub awanturą;
- dysfunkcyjna komunikacja: milczenie, unikanie tematów, komunikaty pasywno-agresywne;
- nadmierna kontrola – siebie i bliskiej osoby – wynikająca z lęku przed utratą relacji;
- bolesne emocje: strach, niepokój, uraza, poczucie pustki, chroniczne napięcie.
Dlaczego tak trudno z tego wyjść? Bo współuzależnienie to nie tylko kwestia decyzji. Przewlekły stres osłabia pracę kory przedczołowej – części mózgu odpowiedzialnej za podejmowanie decyzji, regulację emocji i kontrolę impulsów. Jednocześnie każde „uratowanie” bliskiej osoby daje chwilową ulgę i wyrzut dopaminy, więc pomaganie utrwala się jak nawyk. Ciało migdałowate reaguje nadmiernie – nawet drobna sytuacja wywołuje lęk, złość albo poczucie winy.
Dobra wiadomość: mózg jest plastyczny. Nowe doświadczenia i praktyka zmieniają utrwalone wzorce. Pomaga w tym budowanie wewnętrznego oparcia zamiast szukania akceptacji na zewnątrz, praca nad granicami oraz terapia i wsparcie grupy osób, które znają to z własnego życia.
Grupa wsparcia dla osób współuzależnionych rusza w listopadzie 2026 roku. Spotkania poprowadzi Dagmara Zawada. Jeśli rozpoznajesz u siebie powyższe – wypełnij formularz na dole strony, skontaktujemy się z Tobą.
mgr Dagmara Zawada
Magister filologii angielskiej, rekruterka i facylitatorka zmiany ścieżek zawodowych oraz trenerka umiejętności społecznych (TUS). Ukończyła studia podyplomowe z zakresu psychologii w zarządzaniu oraz szkolenie „Alternatywne sposoby radzenia sobie z agresją – Original Play”. W pracy integruje podejście do ciała i emocji, wykorzystując masaż, terapię ręki oraz praktykę mindfulness MBSR (certyfikacja przy Polskim Towarzystwie Mindfulness). Jest w trakcie certyfikacji na terapeutkę TSR – Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Ponad 20 lat doświadczenia w edukacji i szkoleniach z młodzieżą oraz osobami dorosłymi. Obecnie studiuje psychologię i przygotowuje się do rozpoczęcia szkoły psychoterapii.
Prowadzi spotkania wspierające i uzupełniające proces terapeutyczny w oparciu o TSR i MBSR: pogłębioną pracę z emocjami i stresem, pracę indywidualną, kameralne formy grupowe, podejście skoncentrowane na zasobach, budowanie rozwiązań i tworzenie realnych opcji działania, praktyczne podejście do zmiany oraz pracę z poszanowaniem indywidualnego tempa i gotowości.
WYKSZTAŁCENIE, CERTYFIKATY, KURSY, SZKOLENIA
MAGISTER FILOLOGII ANGIELSKIEJ
STUDIA PODYPLOMOWE: PSYCHOLOGIA W ZARZĄDZANIU
MINDFULNESS MBSR – POLSKIE TOWARZYSTWO MINDFULNESS
TERAPIA SKONCENTROWANA NA ROZWIĄZANIACH (TSR) – W TRAKCIE SZKOLENIA
SZKOŁA PSYCHOTERAPII – APLIKANTKA
TRENERKA UMIEJĘTNOŚCI SPOŁECZNYCH (TUS)
ALTERNATYWNE SPOSOBY RADZENIA SOBIE Z AGRESJĄ – ORIGINAL PLAY
COACHING (A. WILK, B. FRUGA)
ZARZĄDZANIE DLA KADRY ŚREDNIEGO SZCZEBLA (FINANSE, CONTROLLING, HR, SPRZEDAŻ)
SENSOPLASTYKA
TERAPEUTA RĘKI
MASAŻ REFLEKSOLOGICZNY
MASAŻ KOBIDO
Opinie
Moje doświadczenie z terapii grupowej DDA/DDD pod opieką Pani Iwony Kitali było niezwykle wartościowe i transformujące. Trafiłam na grupę w momencie, gdy po raz kolejny znalazłam się w nieudanym związku z osobą silnie manipulującą. Czułam się nieszczęśliwa i sfrustrowana tym, że mimo wielu starań nie potrafiłam sprostać oczekiwaniom partnera. Byłam zagubiona i pełna wątpliwości co do siebie i swoich decyzji.
Już od pierwszych spotkań w grupie poczułam, że jestem w bezpiecznym miejscu, gdzie mogę otwarcie mówić o swoich emocjach i doświadczeniach. Pani Iwona Kitale okazała się wyjątkową terapeutką – ciepłą, empatyczną i niezwykle profesjonalną. Dzięki jej umiejętnościom prowadzenia terapii, mądrości i zaangażowaniu każdy uczestnik mógł znaleźć przestrzeń do pracy nad sobą i swoim wewnętrznym światem.
W trakcie terapii zaczęłam rozumieć, że moje cierpienie wynikało nie z mojej „niedoskonałości”, ale z niezdrowych wzorców, które wyniosłam z przeszłości. Uświadomiłam sobie, że mój związek był toksyczny i zamiast dążyć do spełniania oczekiwań innych, muszę postawić na swój rozwój, potrzeby i dobrostan. Stopniowo odzyskiwałam poczucie własnej wartości i siłę do podejmowania decyzji zgodnych z moimi pragnieniami i granicami.
Dziś, dzięki terapii, patrzę na siebie i swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Jestem wdzięczna Pani Iwonie za jej wsparcie, cenne wskazówki i umiejętność tworzenia atmosfery wzajemnego szacunku i zrozumienia. Terapia grupowa okazała się dla mnie jednym z najlepszych kroków, jakie mogłam podjąć, by odzyskać spokój i nauczyć się budować zdrowe relacje. Z całego serca polecam każdemu, kto czuje, że utkwił w schematach przeszłości – warto dać sobie szansę na zmianę!
Na terapię DDA przyszedłem, ponieważ czułem, że pewne schematy z przeszłości mocno wpływają na moje życie. Miałem trudności w relacjach, często czułem się przytłoczony, a moje reakcje emocjonalne bywały nieadekwatne do sytuacji. Chciałem lepiej zrozumieć siebie, swoje mechanizmy obronne i nauczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami. Nie miałem wcześniejszego doświadczenia z terapią grupową DDA, więc nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać.
Wcześniej przez 4 lata uczęszczałem na indywidualną terapię uzależnień. Terapia DDA była wspaniałym domknięciem tego procesu. Dopiero na terapii DDA dowiedziałem się o cieniu Carla Junga i zacząłem go integrować. To pozwoliło mi zaakceptować siebie w pełni.
Po zakończeniu terapii zauważyłem znaczące zmiany w moim podejściu do siebie i świata. Stałem się bardziej świadomy swoich emocji i reakcji. W relacjach z ludźmi odczuwam większy spokój, mniej działam impulsywnie i lepiej wyrażam swoje potrzeby. Zyskałem narzędzia, które pomagają mi radzić sobie w trudnych momentach.
Dzięki terapii zacząłem myśleć o sobie w bardziej akceptujący sposób. Zrozumiałem, skąd biorą się pewne zachowania i emocje, co pozwoliło mi spojrzeć na siebie z większą łagodnością. Czuję, że mam większy wpływ na swoje życie i decyzje, które podejmuję.
Rola prowadzącej w tym procesie była kluczowa. Jej wsparcie, zrozumienie i umiejętność kierowania grupą sprawiły, że czułem się bezpiecznie i mogłem otworzyć się na pracę nad sobą. Jej wskazówki i pytania często skłaniały mnie do refleksji i pozwalały dostrzec rzeczy, których wcześniej nie zauważałem.
Zdecydowanie poleciłbym tę terapię innym. To nie jest łatwy proces, ale jeśli ktoś chce pracować nad sobą, to warto. Kluczowe jest zaangażowanie i gotowość do zmiany – bez tego trudno będzie osiągnąć realne efekty. Terapia daje narzędzia, ale to od uczestnika zależy, jak je wykorzysta.
Dziękuję za możliwość uczestnictwa w tej grupie. To była dla mnie ważna i wartościowa podróż.
Jestem po terapii grupowej DDA/DDD U Pani Iwony Kitali i uważam, że była to jedna z lepszych decyzji , jakie podjęłam . Oczywiście, początkowo miałam obawy , ponieważ jako nastolatka brałam udział w terapii DDA ,niestety nie przyniosła żadnych efektów. Wręcz przeciwnie- czułam się po niej jeszcze gorzej . Teraz wiem ,że wynikało to z niewłaściwego prowadzenia przez terapeutę.
Postanowiłam spróbować ponownie , ponieważ z upływem lat coraz bardziej czułam się wyczerpana szukaniem swojej tożsamości, ciągłym potwierdzaniem swojej wartości u innych ,poczuciem winy, dźwiganiem problemów którymi pozwalałam się obarczać , rozpamiętywaniem przeszłości i żalem z którym sobie nie radziłam. Chciałam zrobić porządek z przeszłością, która miała na mnie nadal wpływ .
Miałam obawy czy nie wycofam się z terapii ,czy będę w stanie otworzyć się przed grupą , bałam się tego że będę postrzegana przez pryzmat zdarzeń z dzieciństwa, czy nie będę żałowała że zdecydowałam się o tym wszystkim powiedzieć , i czy terapia rzeczywiście coś zmieni .
N a szczęście trafiłam do Pani Iwony , która jest osobą bardzo ciepłą a zarazem konkretną .W sposób bardzo profesjonalny prowadziła zajęcia całej grupy ,cały czas czuwała nad prawidłowym przebiegiem spotkań i sprawiła że poczułam się tam na tyle bezpiecznie , iż mogłam wreszcie zrzucić z siebie ten ciężar .
Dzięki terapii prowadzonej przez Panią Iwonę zrozumiałam skąd brały się moje reakcje, których wcześniej nie rozumiałam , moje wszystkie obawy , pomogła mi zrozumieć siebie , moje emocje . Program terapii był bardzo konkretnie ułożony , przez co ciekawy. Teraz czuję się bardziej świadoma , pewna i spokojniejsza . Nauczyłam się stawiać granice , dbam o siebie i o to , co dla mnie jest ważne .Moje życie zmieniło się na lepsze . Zauważyłam , że teraz zupełnie inaczej postrzegam niektóre sytuacje, reaguje na nie inaczej niż przez trapią . Jedyne czego żałuję , to że nie poznałam Pani Iwony dużo wcześniej.
Bardzo polecam terapie u Pani Iwony Kitali
Zupełnie inaczej wyglądało moje doświadczenie w autorskim programie terapeutycznym Iwony Kitala. Już od początku wiedziałam, jakie tematy będą poruszane, co pozwalało mi lepiej przygotować się do zajęć i stopniowo przepracowywać swoje trudności. Kluczową różnicą była możliwość nawiązania relacji z innymi uczestnikami – to właśnie dzięki temu zyskałam grupę wsparcia i nowych przyjaciół, co znacznie wpłynęło na moje poczucie bezpieczeństwa i motywację do dalszej pracy nad sobą. Każde spotkanie zawierało element edukacyjny, który pomagał mi lepiej zrozumieć mechanizmy działania DDA/DDD i wyposażał w konkretne narzędzia do radzenia sobie z trudnościami. Dodatkowo, każde zajęcia miały określony temat, dzięki czemu czułam, że proces terapii ma sens i prowadzi do realnych zmian w moim życiu.
Podsumowując, moje doświadczenia w terapii NFZ i w programie Iwony Kitala są nieporównywalne. Pierwsza opcja była dla mnie chaotyczna i mało skuteczna, natomiast druga dała mi realne wsparcie, strukturę i poczucie, że faktycznie robię postępy. Dzięki tej drugiej formie terapii poczułam, że nie jestem sama i że mam wpływ na swoją przyszłość.